Z ŻYCIA JANKOWICKIEJ PARAFII

Ks. dr Herbert Jeziorski

Przystępując do szkicowego nakreślenia życia religijnego mieszkańców Jankowic Rybnickich – zacznę od słów, jakie wypowiedział w 1979 roku w Warszawie Ojciec św. Jan Paweł II, cytuję: „Człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa! I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu na ziemi”.

Te słowa najwyższego Nauczyciela Wiary św. będą siłą napędową pomagającą do uzyskania możliwie pełnego i obiektywnego wyrazu życia jankowickiego Ludu Bożego.

Otóż dzieje formacji religijnej jankowiczan, którzy od początku należeli do oddalonej o ok. 5 km parafii w Rybniku – są odzwierciedleniem tego wszystkiego, co dokonywało się w duszpasterstwie kościoła rybnickiego. A trzeba pamiętać, że rzymsko-katolicka parafia w Rybniku należała nie tylko do jednej z najstarszych w tym regionie Górnego Śląska, ale również do największych. Szacuje się, że kościół parafialny istniał już ok. 1180 roku. W okresie pełnego rozwoju parafii rybnickiej /oprócz Jankowic/ należało do niej ok. 40 wsi, a z różnymi małymi przysiółkami liczba ta dochodziła do 54. Według danych źródłowych, w 1327 roku Rybnik nie miał jeszcze ustroju miejskiego, choć w rejestrze dziesięciny z roku 1305 potraktowany był jako miasto.

Pierwszym znanym proboszczem był tu niejaki ks. Adam, zaś bliskim jego następcą ks. Piotr. Pierwszym wikarym w tym mieście został ks. Stanisław. Z 1335 roku pochodzi notatka podająca, że parafia rybnicka /Ribnicz/ należała do archiprezbiteriatu /dekanatu/ żorskiego. I tak było do powstania diecezji katowickiej /1925/. Jeszcze w połowie XIX wieku /1842/ do Rybnika należały 23 ludniejsze wsie. Więc była to parafia ogromna. Możemy sobie wyobrazić z iloma trudnościami i problemami musieli borykać się rybniccy proboszczowie.

Osada Jankowice powstała „urzędowo” 25 maja 1223 roku, jak o tym pośrednio może świadczyć dokument biskupa wrocławskiego Laurentiusa napisany na prośbę księcia opolskiego Kazimierza w związku z płaceniem dziesięciny przez parafię rybnicką. W czasach pruskich Jankowice były nazywane jako Królewskie /od 1778/, a od 1922 roku – po dziś Jankowicami Rybnickimi – w odróżnieniu od Jankowic Rudzkich i Pszczyńskich. Jankowice są położone bardzo malowniczo, bo na kilku pagórkach, miniaturowo podobnie do Wiecznego Miasta – Rzymu. Wspaniała rzeźba terenu dodaje dodatkowo uroku tej osadzie. Północna Część Jankowic nosiła zrazu nazwę Moczadło, zachodnia – Podkościele, a południowa – Podlesie.

Historię parafii tworzą nade wszystko ludzie wraz ze swoimi duszpasterzami! Ci ostatni trafili tutaj na niezwykle podatny grunt. Bo najpierw sprawa ks. Walentego /+1433/ ożywiła ducha wiary i to nie tylko w samych Jankowicach, ale również w całej okolicy. Ludzie lepiej i głębiej zaczynali poznawać i pojmować naukę Bożą. Od ks. Walentego Jankowice wyraźnie zyskiwały na znaczeniu, aczkolwiek pierwszy zachowany zapis o tym kapłanie ukazał się dopiero w protokole powizytacyjnym z 1719 roku mówiącym, iż zamordowali go „latrones” – rozbójnicy, zbóje, zaś w późniejszym czasie winą za śmierć tego księdza obarczono „husytów”.

Jedno i drugie jest prawdopodobne, gdyż jedni i drudzy korzystali z podobnych metod pustoszenia i unicestwiania. Fakt śmierci bohaterskiego kapłana jeszcze mocniej przybliżył ludzi do Boga i wiary. Przypuszczalne miejsce zabicia ks. Walentego otoczono głębokim szacunkiem. Podobno najpierw postawiono tam większych rozmiarów krzyż, pod którym napisano: „Tego znaku nigdy i nikomu nie damy zniszczyć”. Siła wiary tego kapłana sprawiła że na ziemi janowickiej wybudowano kościół, który jak się później okazało – stał się największym nośnikiem tego wszystkiego co Boże i prawdziwie ludzkie!

Drugim bodźcem wpływającym na rozwój życia religijnego było powstanie Bractwa Najświętszego Sakramentu, którego inicjatorem i założycielem był świątobliwy hrabia Ferdynand, Leopold Oppersdorf, a które zostało zatwierdzone przez ówczesnego papieża Klemensa X /1675/. Bractwo to propagowało kult Syna Bożego obecnego w Najświętszym Sakramencie. Pobożność ludu stawała się przez to coraz dojrzalsza. Wszak Eucharystia to Słońce życia chrześcijańskiego Do tegoż bractwa należało mnóstwo ludzi pochodzących niemal ze wszystkich stanów społecznych. Był czas, że uroczystość Bożego Ciała dla całej rybnickiej parafii urządzano właśnie w Jankowicach. Kościół Jankowicki stał się przeto miejscem pielgrzymkowym, do którego rokrocznie przybywały pokaźne rzesze wiernych z przeróżnych – nieraz dość odległych stron. W 1959 roku został on zapisany w katalogu zabytku pod numerem R 558.

Pierwsze wyraźne zabiegi wokół powstania w Jankowicach osobnej /własnej/ parafii rozpoczęto 13 listopada 1845 roku domagając się więcej nabożeństw w ich kościele. W 1855 było w Jankowicach /wraz z Michałkowicami, o których najstarszą wzmiankę znajdujemy z 1305 roku w Liber fundationis episcopatus wratislaviensis/ - 1400 katolików i 10 protestantów. Szkoła, która powstała w 1804 roku posiadała wówczas 90 dzieci, których uczył jeden nauczyciel. Do szkoły tej uczęszczały dzieci także z Michałkowic i Chwałowic /do 1879/.

W 1885 roku udała się kolejna delegacja jankowiczan do Rybnika i prosiła o odłączenie Jankowic od parafii rybnickiej. Jednak mimo przychylności ze strony ówczesnego proboszcza tej parafii tłumaczono zwłokę brakiem księży. W dwa lata później, tj. w 1887 r. „sprawą Jankowic” zajął się sam biskup wrocławski, ks. kard. Jerzy KOPP. Nakazał, aby w Jankowickim kościele odbywało się 12 nabożeństw /a nie jak dotychczas tylko 4, oprócz majowych i różańcowych, które prowadził nauczyciel z tut. Szkoły/. Także ks. Bolik i ks. dziekan Rasim pisali w tej kwestii do ks. kardynała. Prośba jankowiczan przybierała coraz bardziej realny kształt. Już w 1896 roku proboszcz rybnicki wybudował w Jankowicach duże, istniejące do dziś probostwo.

Był to znak pokaźny i czytelny w kierunku powstania samodzielnej jednostki duszpasterskiej w Jankowicach. Wreszcie dekretem biskupa wrocławskiego z dnia 25 stycznia 1897 roku z walorem obowiązującym od 10 grudnia tegoż roku Jankowice zostały samodzielną parafią, pw. Bożego Ciała. Ta nowa jankowicka parafia obejmowała następujące miejscowości: Jankowice, Michałkowice, Chwałowice, Radziejów i Popielów. Do ustanowienia pierwszego proboszcza w Jankowicach – zarządzał ją nadal proboszcz rybnicki, ks. Edward Bolik. Księgi metrykalne w Jankowicach są prowadzone od 1899 roku.

W miarę rozwoju przemysłu na tych terenach /zwłaszcza górnictwa i związane z nim zakłady pomocnicze/ przybywało i ludności. Stąd wioski należące do parafii janowickiej pragnęły usamodzielnić się również pod względem religijnym, tym bardziej, że mankamentem kościoła w Jankowicach są jego stosunkowo małe wymiary. I tak w roku 1925 Chwałowice stały się osobną parafią, zaś od 1947 roku również i Radziejów z Popielowem.

Jak wspomnieliśmy – wiele zależy w życiu religijnym nie tylko od samych wiernych, ale i od duszpasterzy. Jankowice miały dobrych przewodników duchowych. Byli nimi:

1. Ks. Teodor Schliwa /1898-1912/. Jemu przypadło przygotować kościół i     parafian do pełnej samodzielności. Z tego zadania wywiązał się należycie.

2. Ks. Artur Spielvogel /1912-1932/. Wprowadził prąd elektryczny w kościele i na plebani. Przyczynił się do powstania parafii w Chwałowicach. Jako jeden z pierwszych na Górnym Śląsku w swoim duszpasterzowaniu zwrócił baczną uwagę na ludzi niepełnosprawnych. Stał się pionierem duszpasterstwa dla głuchoniemych. W 1920 roku utworzył na probostwie bibliotekę, z której każdy mógł korzystać. Za jego proboszczowania parafia otrzymała od 1914 roku pierwszego wikarego. Został nim ks. Franciszek Waloszek.

3. Ks. Józef Miczka /1932-1939/. Wybudował on kościół w Popielowie, znaną grotę Matki Boskiej w lesie przy janowickiej „Studzience”, powiększył cmentarz i wymalował kościół.

4. Ks. Leopold Wolff /1939-1946/. Pracował chyba w najtrudniejszych warunkach, bo w czasie II wojny światowej. Jednakże co można było wówczas zrobić – zrobił.

5. Ks. Henryk Pieprzyk /1947-1973/. Przeprowadził misje św. /1948/, wyremontował częściowo dach kościelny. W dotychczasowej historii parafii był najdłużej urzędującym proboszczem, 26 lat.

6. Ks. kan. Dr Herbert Jeziorski /1973-1979/. Co zrobił dla dobra parafii – był uprzejmy napisać p. dr Norbert Niestolik /nauczyciel historii i dyrektor pierwszego w dziejach Jankowic – gimnazjum im. ks. Walentego/ w swojej książce pt. „Zabytki Jankowic na te dziejów wsi”, wyd. Rybnik – Jankowice 1996, s 83-84.

7. Ks. Longin Skrobol /1979-1995/. Był człowiekiem dość wewnętrznie „zamkniętym”, ale pragnącym – w miarę swoich możliwości – być należytym szafarzem wielorakich łask Bożych. Przewodził parafii do 1995 i przeszedł na emeryturę.

8. Ks. Tadeusz Stachoń /1995/, który swoją posługę kapłańską sprawuje rzetelnie i wielowymiarowo. Niech Bóg błogosławi jego poczynaniom. W jego osobie parafia otrzymała ofiarnego duszpasterza i gospodarza z prawdziwego zdarzenia.

Kończąc pragnę podkreślić, iż w Jankowicach żyją ludzie o wielkiej pracowitości i niemałej pobożności. Są bardzo gospodarni. Wrażliwi na piękno i dobro. Świadczą o tym choćby obejścia przy ich domach, gdzie wiele kwiatów i porządku, czystości i zatroskania.

Toteż podejmuję kolejne słowa Jana Pawła II, pragnąc nimi życzyć janowickiej Rodzinie Parafialnej co następuje: „Proszę was, abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało. Abyście od Niego nigdy nie odstąpili, abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On „wyzwala” człowieka, abyście nigdy nie wzgardzili tą miłością, która jest „największa”, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzeni, ani sensu”. Historia uczy stale na nowo, iż nigdy człowiek nie musiał żałować, gdy był wierny Bogu i Kościołowi.

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ