MISTYCZNE PODRÓŻE DO ŚWIĘTYCH MIEJSC

NORBERT NIESTOLIK

[Rozmiar: 80854 bajtów]

MATKA BOSKA Z BUKOWIŃSKIEJ KACZYKI

Cacica to otoczona lesistymi wzgórzami miejscowość leżąca w sercu Bukowiny południowej. W Rumunii i poza jej granicami przede wszystkim znana jest ze względu na znajdujące się tutaj katolickie Sanktuarium Maryjne oraz czynną kopalnię soli. Kaczyka, bo tak brzmi jej polska nazwa, często określana jest jako „Bukowina w pigułce”, ponieważ jest wymieszaną etnicznie i kulturowo miejscowością, w której zgodnie od wieków zamieszkują: Rumuni, Ukraińcy, Polacy i Niemcy.

Dzieje Kopalni Soli w Kaczyce rozpoczynają się w roku 1791, kiedy zarządzono poszukiwania soli kamiennej. Pierwsi górnicy przybyli tu z Galicji w roku 1792. Pochodzili z Bochni, Kałusza oraz z Wieliczki. Z czasem dołączyli do nich urzędnicy i specjaliści w dziedzinie wydobycia soli. Niektórzy zajmowali ważne funkcje kierownicze w kopalni. Niezwykle ciekawie kształtuje się także historia miejscowego kościoła. Odegrał on w dziejach Kaczyki i jej polskich mieszkańców bardzo ważną rolę. Brak świątyni zmobilizował księdza Jakuba Bogdanowicza, pierwszego polskiego duchownego przybyłego do Kaczyki, do urządzenia w podziemiach kopalni kaplicy pw. św. Barbary – patronki górników. Pierwszy kościół zaczął służyć wiernym w roku 1810.

W 1904 roku konsekrowano nową neogotycką świątynię pw. Wniebowstąpienia NMP. Prawdopodobnie w roku 1810 ksiądz Jakub Bogdanowicz przywiózł ze Stanisławowa kopię ikony Matki Boskiej Częstochowskiej, która od tego czasu z ołtarza głównego świątyni błogosławi wiernym przybywającym pomodlić się o Jej wstawiennictwo. Zyskała ona miano Matki Boskiej z Kaczyki. Kilka lat temu, na Jasnej Górze w Częstochowie, dokonano jej renowacji a także wykonano kolejną kopię. Odbyła ona peregrynację po ziemi rumuńskiej. Dnia 14 marca 2000 roku kościół w Kaczyce został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej. Na tyłach świątyni w początkach 1908 roku wybudowano kopię groty Matki Boskiej z Lourdes. Miejscowi Polacy, wierni religii swoich przodków, zawsze aktywnie uczestniczyli w życiu społeczności lokalnej. Od roku 1990 działają w ramach Stowarzyszenia Polaków w Kaczyce.

To właśnie do nich udaliśmy się z projektem „ Z Januszem Korczkiem wśród Polaków na Bukowinie”. W kilku miejscowych szkołach przedstawiono montaż słowno- muzyczny związany z przestrzeganiem praw dziecka w naszym kraju a także z osobą Janusza Korczaka. Podczas wspólnych imprez nawiązano przyjaźnie zarówno z dziećmi o polskich korzeniach jaki i z tymi, które pochodzą z rodzin rumuńskich. Podpisano deklarację dalszej współpracy. Swoim projektem jego uczestnicy oddali cześć Januszowi Korczakowi-wielkiemu Przyjacielowi Dzieci. Uczniowie z Polski poznali kulturę i historię Bukowiny a także przybliżyli miejscowym dzieciom kulturę naszego kraju. W czasie wizyty doszło do spotkania z Gerwazym Longherem, polskim posłem do parlamentu Rumunii a także z władzami samorządu lokalnego, miejscowych szkół i animatorami polskości w Kaczyce.

Wizyta na Bukowinie wpisała się w ciąg zdarzeń związanych z wieloletnią przyjaźnią i współpracą pomiędzy gminami Kaczyka i Świerklany oraz powiatem rybnickim. Jej efektem jest, między innymi, pomnik papieża Jana Pawła II ufundowany przez gminy wskazanego powiatu umieszczony przed wejściem do tamtejszej bazyliki. Uczestnicy projektu wrócili do Polski z wielką nadzieją na to, że bukowińscy Polacy będą nadal wierni językowi, wierze i tradycji ich ojców. Miejscowe realia nie sprzyjają takiemu zjawisku. Młodzi ludzie emigrują za chlebem w inne regiony Rumunii a nawet za granicę. Jednak wielkie serce i zaangażowanie, szczególnie Państwa Krystyny i Michała Cehaniuków- opiekunów Domu Polskiego w Kaczyce, mogą być oznaką zachowania tego, co wielkie i święte w oczach tamtejszej enklawy polskości.

Z Kaczyki wróciliśmy pełni wrażeń i wzniosłych uczuć. W naszej świadomości pozostało wiele obrazów: dwujęzyczny napis na Domu Polskim „Bine ati venite” i drugi po polsku „Witamy”, trzy flagi na „Casa Polona” - czyli „Domu Polskim”: rumuńska, polska i Unii Europejskiej, dwie nazwy na tablicy umieszczonej przy wjeździe do wsi: po rumuńsku „Cacica” oraz po polsku „Kaczyka”. Największe, pozytywne zaskoczenie spotkało nas ze strony ludzi, szczególnie tych, którzy posiadają polskie korzenie. Zewsząd dobiegały polskie słowa. Słychać je było w sklepach, na ulicach, w szkole i w kościele. Polskie ślady odnaleźliśmy w starej kronice przechowywanej przez Michała Cehaniuca, na gazetkach szkolnych, na poddaszu Domu Polskiego, gdzie zgromadzono liczne pamiątki a także na miejscowym cmentarzu, gdzie na pomnikach widnieją polskojęzyczne napisy.

Czytaliśmy pismo Związku Polaków w Rumunii pod tytułem „Polonus”. Zachwycił nas nostalgiczny film pt. „Kaczyka, jest takie miejsce” w reżyserii Anny Błaszczyk i Łukasza Czajki, w którym główny bohater, Michał Cehaniuc boleje nad odchodzącą świetnością wsi i jej polskich mieszkańców. Zdziwiła nas ich niezwykła religijność i związane z nią oczekiwanie na coroczny odpust w dniu 15 sierpnia, w święto patronackie kościoła. Jest to największe wydarzenie dla katolików na Bukowinie i w całej Rumunii. Poza wątkiem religijnym wiąże się on z okolicznościowym festynem. Mieszkańcy tego regionu potrafią żyć w zgodzie z wyznawcami prawosławia. Zachwyciły nas ich malowane od zewnątrz cerkwie wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, które wzniesiono miejscowościach: Humor, Moldovita, Voronet, Sucevita i Putna. Z Kaczyki zabraliśmy niezwykłe wspomnienia oraz święte obrazki, na których przedstawiono Tę, która ochrania Bukowinę z jej wielokulturowymi mieszkańcami. W podpisie widniejącym na tej pamiątce czytamy: „Icoana miraculoasa a Maicii Domnului Cacica”.

[Rozmiar: 176859 bajtów] [Rozmiar: 49279 bajtów] [Rozmiar: 62410 bajtów] [Rozmiar: 96054 bajtów] [Rozmiar: 131826 bajtów] [Rozmiar: 87112 bajtów] [Rozmiar: 163025 bajtów]

Fot. Norbert Niestolik

POWRÓT

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ