MISTYCZNE PODRÓŻE DO ŚWIĘTYCH MIEJSC

NORBERT NIESTOLIK

[Rozmiar: 80854 bajtów]

DO GROBU ŚWIĘTEGO JAKUBA

Santiago de Compostela leży w północno-wschodniej Hiszpanii, w prowincji A Coruna i jest stolicą regionu Galicja. Wyprawa do tego odległego i dotykającego Oceanu Atlantyckiego krańca Europy, była jednocześnie moją pierwszą podróżą samolotem. Pamiętam, że towarzyszyły temu niemałe emocje, szczególnie związane z tym, że na pokładzie znajdowała się także grupa moich uczniów, również nowicjuszy w podniebnych wojażach. Nie mogłem wtedy przypuszczać, że miejscowość, do której udajemy się, zaliczając po drodze lotniska w Monachium i Barcelonie a w drodze powrotnej w Madrycie i Frankfurcie nad Menem, stanie się po latach miejscem kojarzonym z komunikacją a właściwie z największą tragedią w kolejnictwie Hiszpanii. Smutnym pokłosiem błędu a raczej niefrasobliwości człowieka kierującego nowoczesnym pociągiem była śmierć prawie setki pielgrzymów udających się do sanktuarium św. Jakuba.

Ku temu właśnie miejscu kierowały się moje myśli i pragnienia, chociaż cel naszej galicyjskiej podróży związany był z projektem szkolnym o tematyce nie związanej z religią. Na szczęście udało się wygospodarować jeden dzień i odwiedzić sanktuarium z jego niezwykłą katedrą. Jest ona jedną z najważniejszych świątyń pielgrzymkowych świata, celem wiernych zmierzających do znajdującego się w niej grobu świętego Jakuba Większego, apostoła i ucznia Jezusa Chrystusa. Budowla poraża swoim monumentalizmem. Stanowi dzieło architektury romańskiej, podobnie jak: Puerta de las Platerias (Brama Złotników) czy Portico da Gloria (Portal Chwały). Wewnątrz świątyni, obok grobu świętego Jakuba i ołtarza z jego wizerunkiem, na skrzyżowaniu naw, zawieszono wielką kadzielnicę tzw. Botafumeiro.

Legenda głosi, że apostoł Jakub Większy prowadził działalność misyjną na terenie dzisiejszego Półwyspu Iberyjskiego. Zginął w Jerozolimie śmiercią męczeńską w roku 44, skąd jego ciało przeniesiono do Galicji. Po latach prześladowań chrześcijan, w roku 813, odnaleziono jego zdewastowany i zapomniany grób. Stało się to, jak głosi tradycja, dzięki niejakiemu eremicie o imieniu Pelayo, który pewnej nocy zauważył deszcz gwiazd spadających na wzgórza, gdzie znajdował się grób świętego. Dało to nazwę dzisiejszego miasta Compostela (campus stelae – pole gwiazd).

Jej pierwszy człon Santiago pochodzi od imienia św. Jakuba. Miejscowy biskup Theodemir powiadomił o wydarzeniu króla Asturii Alfonsa II a ten nakazał w miejscu grobu wybudować kaplicę, którą w kolejnych latach kilkakrotnie powiększano. Jej obecny kształt pochodzi z roku 1075, kiedy to rozpoczęto budowę, którą zakończono w roku 1122. W roku 1128 katedrę konsekrowano i stała się ona siedzibą arcybiskupstwa i uniwersytetu.

Fenomenem związanym z Santiago de Compostela i miejscową katedrą jest istniejąca ponad tysiąc lat tzw. Droga Świętego Jakuba (O Comino de Santiago), jeden z najważniejszych szlaków pielgrzymkowych chrześcijan. Dorównują mu tylko szlaki wiodące do Rzymu i Jerozolimy. Jej symbolem jest muszla św. Jakuba widoczna na drogach i obiektach sakralnych znajdujących się głównie na terenie Hiszpanii i Francji a także takich krajów jak: Litwa, Białoruś, Ukraina, Niemcy, Belgia, Portugalia, Włochy, Szwajcaria i Polska. W naszym kraju wytyczono lub zaplanowano powstanie dróg: dolnośląskiej, wielkopolskiej, sudeckiej, małopolskiej, tzw. Camino Polaco z Olsztyna do Słubic, pomorskiej, nyskiej, ślężańskiej, śląsko- morawskiej, żytawskiej, mazowieckiej, beskidzkiej i najdłuższej, bo liczącej 918 km tzw. Via Regia z Korczowej do Zgorzelca.

Johann Wolfgang von Goethe pisał, że: „drogi Świętego Jakuba ukształtowały Europę”, dlatego Rada Europy, w roku 1982, uznała Drogę Świętego Jakuba za szczególnie ważną dla kultury kontynentu i zaapelowała do odtwarzania i utrzymywania dawnych szlaków pątniczych. Szlak wpisano również na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Samo pielgrzymowanie różni się od wzorców znanych chociażby w Polsce, nie ma charakteru masowego.

Na szlakach wiodących do Santiago widzimy małe grupki a najczęściej pojedynczych pielgrzymów. Zatrzymują się w kościołach i kaplicach, miejscach noclegowych i schroniskach. Przez wieki nie zmieniły się motywy pielgrzymowania. Są nimi: umocnienie wiary, odbycie pokuty, spełnienie ślubów, prośby i cele dziękczynne. Droga Świętego Jakuba stała się motywem kilu filmów fabularnych i książek. Najbardziej znana to „Pielgrzym” powieść Brazylijczyka Paulo Coelho.

Santiago de Compostela pozostała w mojej pamięci jako mistyczne miejsce pełne pielgrzymów ubranych wedle odwiecznych kanonów: w peleryny, kapelusze o szerokich brzegach i z laską zaopatrzoną w bukłak z tykwy. Spotkać ich można na każdym kroku: w katedrze, wokół niej oraz na bajecznie wyglądających uliczkach. Zapachy: paelli, kiełbasy chorizo, wina i niezliczonych owoców morza przyrządzanych w małych knajpkach zlewają się ze straganami oferującymi pielgrzymom niezliczone pamiątki. Dominują figurki św. Jakuba i muszle będące symbolem szlaku prowadzącego na jego grób.

Ostatnie zakupy, pożegnalna modlitwa w katedrze, jeszcze jedno spojrzenie na grób świętego i czas wracać do szkoły w pobliskiej Siledzie. Lokalnymi drogami podążają do Santiago kolejni pielgrzymi. Pieszo, na rowerach, samotnie, rzadko w grupach. Przezwyciężają trudy bardzo dalekiej drogi sięgającej czasem setek kilometrów. Zastanawiać muszą motywy ich pielgrzymowania. W czasach nowoczesnych środków lokomocji widzimy sceny przenoszące nas w odległe czasy średniowiecza.

[Rozmiar: 68130 bajtów] [Rozmiar: 91091 bajtów] [Rozmiar: 127776 bajtów] [Rozmiar: 66197 bajtów] [Rozmiar: 78450 bajtów] [Rozmiar: 94633 bajtów]

Fot. Norbert Niestolik

POWRÓT

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ