MISTYCZNE PODRÓŻE DO ŚWIĘTYCH MIEJSC

NORBERT NIESTOLIK

[Rozmiar: 80854 bajtów]

PODRÓŻ DO ŹRÓDEŁ TRZECH RELIGII

Podróż do Izraela, zwana przez wyznawców wielu religii pielgrzymowaniem do Ziemi Świętej, już na etapie przygotowań kryje w sobie wiele niewiadomych. Wynikają one przede wszystkim z nieustannego konfliktu żydowsko- arabskiego, którego koniec wydaje się być bardzo odległym, a raczej niemożliwym do osiągnięcia marzeniem. Jego niechlubnym symbolem jest mur dzielący Izrael od Autonomii Palestyńskiej a także ufortyfikowana Strefa Gazy i Wzgórz Golan. Wyjazd do Ziemi Świętej to zawsze wielkie wyzwanie. Przede wszystkim nigdy nie ma pewności, czy podróż w ogóle dojdzie do skutku. Nie wiadomo, jak przygotować się do niej duchowo i merytorycznie. Nie mamy gwarancji, czy podczas naszego pobytu będzie tam bezpiecznie. Nie wiemy, co nas zaskoczy, zadziwi, a co rozczaruje. Nie mamy też pojęcia, jaka będzie korelacja pomiędzy naszą wiedzą religijną odbieraną w rodzinie, szkole i w Kościele a realiami miejsc świętych.

Izraela, to państwo będące zlepkiem: judaizmu, muzułmanizmu i chrześcijaństwa. Według wyliczeń demograficznych żyje tam 7,6 miliona ludności, z czego Żydzi stanowią około 75,5% populacji państwa, Arabowie 19,8%, zaś chrześcijanie zaledwie 2,1%. Dodać jednak należy, że te trzy monoteistyczne religie podzielone są na niezliczone odłamy, a część mieszkańców kraju to ateiści. Mimo tego konstytucja państwa opiera jego funkcjonowanie na twardych zasadach judaistycznych obowiązujących na przykład w kwestach: koszerności posiłków, świąt religijnych, ślubów, roli rabinów, służby wojskowej kobiet itd. Z drugiej strony wielokulturowość państwa wymusza chociażby to, że wszystkie znaki drogowe i większość napisów jest w językach: hebrajskim, arabskim i angielskim.

Izrael to państwo młode. Powstało dopiero 14 maja 1948 roku, aby kształtować swoje obecne granice w kilku wojnach ze światem arabskim. Spowodowały one zaistnienie problemu tzw. uchodźców arabskich wysiedlonych z ich ojczystych ziem a także trwający do dzisiaj stan wojny z sąsiadami, czyli Libanem i Syrią i zaledwie poprawne stosunki z Jordanią i Egiptem. Współczesny Izrael to państwo nowoczesne o doskonale rozwiniętej gospodarce i siłach zbrojnych gwarantujących bezpieczeństwo narodu. Z wielką pieczołowitością wychowuje młode pokolenie w tradycji minionych pokoleń i poszanowania dla takich symboli jak: menora, mezuza, talit czy gwiazda Dawida.

Ziemia Święta powitała mnie piękną, wiosenną pogodą. Od razu moją uwagę przykuł odmienny krajobraz i przyroda a także Arabowie w swoich strojach oraz Żydzi przygotowujący się w piątkowy wieczór do tradycyjnego szabatu. Zachwycił niezwykły koloryt ludzkich twarzy i ubiorów od tradycyjnych żydowskich jarmułek, czarnych kapeluszy spod których wystają charakterystyczne pejsy, futrzanych misiur po sportowe i wygodne stroje. Czyste i zadbane dzielnice miast żydowskich kontrastowały z ciekawym wyglądem Betlejem należącym do Palestyńczyków. Tutaj jest cudownie- Pan Jezus musiał być wyjątkowym estetą! Poranek budzi mnie nawoływaniem muezina do pierwszej modlitwy.

Po chwili słychać dzwony chrześcijańskich kościołów. Słońce niezdarnie wyłania się ponad horyzont. Jestem bardzo szczęśliwy. Czym zasłużyłem sobie na to, że mogę być w mieście narodzin Chrystusa? Kolejne dni pobytu w Izraelu to bezmiar przeżyć i wrażeń. Stale przekonuję się, że jest to podróż mojego życie. Chłonę niezwykłość tej ziemi. Wszystkimi zmysłami pragnę ogarnąć jej zapachy, smaki i świętość skrytą w śladach przeszłości i życiu codziennym: chrześcijan, Żydów i muzułmanów. Najważniejsze są oczywiście te, które wiążą się z moją religią.

Odnajduję je w niezliczonych miejscach. Jestem w grocie Pasterzy i Grocie Mlecznej w Betlejem. Zwiedzam kolejne kościoły Góry Oliwnej, aby przed jednym z nich „Dominus Flevit” („Pan Zapłakał”) uczestniczyć we mszy świętej. „Ołtarz” stanowił niezwykły widok wielokulturowej Jerozolimy. Później Ogród Getsemani i refleksja nad człowieczeństwem Chrystusa- „Ojcze jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich”. Najstarsze drzewko oliwne świata, sacrum Góry Syjon i Golgoty, Wieczernik, piękny kościół Świętej Anny i wreszcie Bazylika Grobu Świętego z grobem Jezusa Chrystusa i miejscem osadzenia w skale krzyża, żydowska synagoga i rozmowa z rodzinami żydowskimi radującymi się wraz ze swoimi synami świętem Bar Micwa.

Oglądamy muzułmańskie meczety: Al.-Aksa i Kopuły na Skale, aby chwilę później obserwować rozmodlonych Żydów przy tzw. Ścianie Płaczu będącej pozostałością utraconej świątyni. Szkoda, że Drogę Krzyżową przeżywam samotnie, a nie w gronie pielgrzymów. Powagę miejsca skutecznie zakłócają tłumy tłoczące się wokół licznych straganów. Kolejne dni to wyprawa poza Jerozolimę: Nazaret z Bazyliką Zwiastowania, dom Świętego Piotra w Kafarnaum, Tabgha z kościołem cudu rozmnożenia chleba i ryb, Betania z grobem Łazarza, Ein Karem- miejsce narodzin św. Jana Chrzciciela i nawiedzenia św. Elżbiety przez Maryję, Góra Ośmiu Błogosławieństw, Góra Tabor i Góra Kuszenia, klasztor Karmelitów Bosych Stella Maris na Górze Karmel, Kana Galilejska, Cezarea Józefowa, rzeka Jordan z tłumem ludzi przeżywających pamiątkę chrztu Chrystusa, Morze Martwe w trzydziestostopniowym upale i kąpiel w jego słonych wodach, spotkanie z Beduinami na Pustyni Judzkiej … można wymieniać, wspominać i przeżywać miejsca święte bez końca.

Jeszcze Kościół Prymatu Świętego Piotra nad Jeziorem Galilejskim i samo jezioro spowite w rannej mgle zmieszanej ze słowami pieśni „Barka” płynącej z głośników łodzi: „Pan kiedy stanął nad brzegiem...”. Jak wspaniale można przeżywać zdarzenia z życia Chrystusa w realnych miejscach. Na koniec krótki wypad do Jaffy, gdzie zobaczyłem niezwykły pomnik. Stanowi go drzewo wyrosłe z nasion pomarańczy posadzonych w kamieniu - synonim cudu powstania Izraela po okresie diaspory żydowskiej. Przed wyjazdem do Izraela otrzymałem w prezencie książkę Eli Sidi „Izrael ujarzmiony”, którą uważnie przeczytałem. Autorka jest Polką mieszkającą od lat w Izraelu. Chociaż jej rodzina nie należy do żadnego z odłamów judaizmu, ona sama w wielu aspektach życia codziennego musi podporządkować się jego zasadom. Mimo wielu lat spędzonych na obczyźnie nadal czuje się tutaj obco. Próbuje poznać i ujarzmić swoją nową ojczyznę. Niestety wobec mnogości problemów i spraw jest to niemożliwe.

Opuszczam Izrael z podobnymi odczuciami. W głowie mieszają się cytaty z pisma świętego oraz przypisane im i oglądane realne miejsca. Trudno ogarnąć wątki historii państwa i narodu. Rodzą się kolejne pytania. Jak zrozumieć mieszkających tutaj ludzi? Wszyscy mają swoje racje i nie potrafią uwierzyć w te, które głoszę ich sąsiedzi. Po której stronie tkwi prawda? Ostatnie spojrzenie z balkonu hotelowego pokoju. Na placu przed pobliskim domem bawią się palestyńskie dzieci. Są głośne, wesołe i uśmiechnięte. Czy marzą o lepszych czasach, o pokoju na tej umęczonej ziemi? Być może na razie zajęte są radością chwili. Oby przerodziła się ona w radość kolejnych dni i lat.

Ta piękna część świata nie może być miejscem wojny w imię jakiegokolwiek boga czy ludzkich racji i wartości. Jest przecież Ziemią Świętą! Ostatni raz mijamy zasieki i straże wojskowe wokół złowieszczego muru. W naszym rejonie świata nie ma już Muru Berlińskiego – może zniknie kiedyś ten, który dzieli mieszkańców Ziemi Świętej. Ostatni etap wyprawy to ponad trzygodzinny lot do Polski, w której przywitał nas dwunastostopniowy mróz. Co pozostawiła w nas pielgrzymka do Ziemi Świętej? Dla wielu jej uczestników stała się bodźcem do lepszego życia, przemiany. Nie może być inaczej, gdy człowiek dotyka sacrum. Wracamy lepsi, uduchowieni, pełni wewnętrznych refleksji i wspomnień.

[Rozmiar: 74988 bajtów] [Rozmiar: 117141 bajtów] [Rozmiar: 115668 bajtów] [Rozmiar: 122770 bajtów] [Rozmiar: 137166 bajtów] [Rozmiar: 161000 bajtów] [Rozmiar: 172727 bajtów] [Rozmiar: 108069 bajtów] [Rozmiar: 122161 bajtów] [Rozmiar: 105909 bajtów]

Fot. Norbert Niestolik

POWRÓT

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ